dnd, d&d dungeons and dragons
 
Galaktyczna Rodzina: pochodzenie ludzkości, gwiezdne istoty, ezoteryka, cywilizacje, Atlantyda, Mu, Hyperborea, Plejadianie, Lirianie, Reptoidy, Gadoidy, Maldek, Nibiru, Tiamat, Annunaki, Marduk, Enki
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d MENU dungeons and dragons
 
Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Forum ˇ Linki ˇ Kategorie Newsów
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d
Nawigacja
dungeons and dragons
 
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
google76c3a92087aca061.html
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Online
dungeons and dragons
 
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 293
Najnowszy Użytkownik: MerlinFrilk
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Statystyki
dungeons and dragons
 
statystyka Check Google Page Rank
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Czy „zło” musi towarzyszyć ewolucji? - Odwieczna walka „Ciemności” ze „Światłością”
dungeons and dragons
 

Czy „zło” musi towarzyszyć ewolucji? - Odwieczna walka „Ciemności” ze „Światłością”
Dobro i zło muszą istnieć obok siebie, a człowiek musi dokonywać wyboru!

Czy to zdanie wypowiedziane przez Mahatmę Gandhiego dopuszcza nierozłączność tych równoważących się przeciwieństw, między którymi znajduje się człowiek i jak wahadło zegara wychyla się raz w jedną, raz w drugą stronę? Czy naprawdę jest to konieczne? Co powoduje, że skazani na walkę z pokusami i żądzami często wybieramy tą „ciemną stronę” mimo posiadanego przez nas sumienia?
Podobnież sumienie nie powstrzymuje od grzechów, a tylko przeszkadza cieszyć się nimi. Człowiek to istota słaba i uległa, ale również unikalna, gdyż posiada zdolność odróżniania tych przeciwieństw, oczywiście pod warunkiem istnienia w świecie materialnym pewnych moralno – etycznych norm! Tylko wtedy może zaistnieć ta trudna do zauważenia granica między tymi biegunami. Natomiast sumienie najlepiej działa po pozbyciu się ciała fizycznego czyli po „śmierci”.
Czym tak naprawdę jest „dobro” i czym jest „zło”?

„Jest to sprawa wolnej woli i zagubienia kontaktu z Bogiem.”
(Edgar Cayce 95749-14 z dnia14.05.1941)

„Zło” jest wszędzie tam, gdzie pojawia się chęć zdobycia bogactwa i żądza władzy. Szczególnie w dzisiejszych czasach, „bogiem” większości ludzi jest pieniądz, którego pożąda się coraz więcej i więcej… nawet mimo już posiadanego pewnego poziomu zamożności.
Natomiast, chęć posiadania władzy budzi się z powodu wielkiej atrakcyjności pełnienia funkcji, która umożliwia rządzenie i manipulowanie ludźmi. Chęć bycia kimś wyjątkowym, jest tak ogromna, iż nie tylko etyka traci na znaczeniu, ale nawet pojęcia „dobra i zła”. Niekiedy człowiek popada w chorobliwy nałóg sięgania wyżej niż jest to dla niego właściwe, pragnie za wszelką cenę „urosnąć” ponad swoją rzeczywistość. Nie zdaje sobie sprawy, że wtedy jego dusza oddala się od piękna i przybiera coraz bardziej „zniekształconą formę”.
To sytuacja, gdzie występuje brak równowagi…
„Zło”, co najwyżej, powinno równoważyć „dobro”, a sąsiadując z nim ma swoje miejsce w światach, gdzie gęstość materii stwarza właśnie tą „ciemność”… czyli niewiedzę o tym, że krzywdzić inną istotę, to tak jak krzywdzić siebie samego i Boga. Złu zawsze towarzyszą, strach i groza. To one są jego esencją, tworzą tzw. „nikczemne czyny”…
Czy jednak „zło” jest autonomiczne i czy nie jest tak, że próbując całkowicie je zlikwidować możemy zniszczyć część realnego życia?
A czy likwidując je siłą nie tworzymy przy okazji jego potężniejszego „krewniaka”?
„Pamiętajcie, ci, których pozytywne podejście do spraw pozbawia ich zdrowego rozsądku, stwarzają tyle samo problemów, co ci, którzy żyją chciwością, gniewem, frustracjami i obawami.”
Jedyną Planetą Ziemia – Phyllis V. Schlemmer
Edgar Cayce w swych readingach często powtarzał o potrzebie zachowania równowagi, gdyż nasza inkarnacja „składa się” z fizycznego człowieka i niematerialnej duszy. Każda z tych części osobowości ma swoje potrzeby i misje do spełnienia. Jezus powiedział, że to co cesarskie należy oddać Cesarzowi, a to co boskie oddać Bogu. Mając na uwadze zasadność inkarnacji w ludzkie ciało można dojść do wniosku, że swój okres życia na Ziemi i uwagę należy poświecić dla obydwu części.
Jeśli będziemy nadmiernie materialistyczni, tracimy kontakt z życiem wiekuistym wykształcając zarazem silne własne „ego”. Natomiast, jeśli poświęcimy się całkowicie życiu duchowemu, marnujemy szansę spełnienia potrzeb inkarnacji, podczas której chcieliśmy zastosować w życiu codziennym wszystko to co dusza chciałaby rozwiązać i spełnić.

Gdyby życie duchowe było jedynym celem duszy, to zapewne nie musiałaby się inkarnować!

Wobec tego jak zorientować się kiedy nasze działania są prawidłowe i miłe Stwórcy?

Wtedy, kiedy spełniając jakąś misję czy nawet drobny uczynek wobec człowieka lub zwierzęcia odczuwamy z tego autentyczną i nieegoistyczną radość, którą mamy olbrzymią chęć podzielenia się z innymi. Jej źrodło znajduje się poza osobą, pozwala złączyć się choćby na chwilę z Bogiem!

Często słyszymy wewnętrzny głos, który nas ostrzega, że podążamy błędną drogą. Ale zagłusza go niejednokrotnie rozum i tzw. „logika”, która sądzi, że przywraca ład, bredząc o prawach naukowych i mistycznym szaleństwie.
Mało kto wie, że w ludzkim mózgu ośrodek strachu sąsiaduje obok ośrodka odczuwania przyjemności. Ciekawe, że towarzystwo tych dwóch przeciwieństw stworzyła sama natura!
A więc także „zło” musi mieć jakąś rolę do spełnienia!
Niektórzy twierdzą jeszcze …o zgrozo…że „zło” uszlachetnia!
Jeśli cierpienie jest złem, to wiemy z doświadczenia, że tak może być…
Ciężko jest człowiekowi pojąć głębie „zła i dobra”, a czasami jest to w ogóle niemożliwe, szczególnie, gdy nieszczęścia dotyczą naszych bliskich.
Czyż niszczycielska i gwałtowna nawałnica z piorunami i z deszczem nie przynosi tak potrzebnej wilgoci spragnionej ziemi, czy to nie po burzy powstaje tęcza?
Czy asteroida i kataklizm, nie spowodowały wymieranie dinozaurów, a dzięki temu powstały warunki do rozwoju innych gatunków i do skolonizowania Ziemi przez ludzi?
I tu wyłania się sedno ewolucji…
Siły „zła” są motorem ewolucji mimo swej niejednokrotnie niszczycielskiej natury!
Tak, tak… ewolucja niekiedy, w sposób destrukcyjny, dąży do „dobra”!
Weźmy jako przykład wichurę, która niszczy słabe i chore drzewa tworząc dodatkowe miejsca dla innych?
Człowiek nie dostrzega pozytywów różnych gwałtowności i żywiołów, bo jego umysł został tak "zaprogramowany", aby je odrzucać. Zauważmy, iż każde „zło”, które nas spotyka nie tylko zabiera, ale i daje. Szczególnie daje doświadczenie, a często uczy współczucia dla innych cierpiących.. „Zło” niekiedy wzbogaca, uszlachetnia i rozwija w nas nowe cechy…
Czy w związku z tym słusznie dążymy do zlikwidowania tej równowagi, chcąc przewagi „dobra”, i co się stanie jeśli ją zakłócimy?
Jedno jest pewne, zarówno nadmiar „zła” jak i przewaga „dobra”, to brak równowagi!
W przypadku zanikania „ciemności” brakuje wyzwań oraz podniet do rozwoju, natomiast w przypadku zalewu „zła”, wszystko chyli się ku upadkowi i ruinie, gdyż moc pozbawiona pierwiastka miłości prowadzi do kastrofy i zniszczeń. Aby jednak dusze, zgodnie z wolą Boga, mogły się indywidualnie rozwijać, muszą najpierw wykształcić w sobie „ego”. A mogą to tylko zrealizować, wchodząc w gęstość fizycznej materii, która powoduje amnezję o wiedzy dotyczącej wspólnego duchowego pochodzenia. Jedynymi poziomami Istnienia, w których można utrzymać iluzję „zła i dobra” i w których można się czuć oddzielonym od Ducha oraz od innych istot, to poziomy fizyczne oparte na materii: trzeci, w którym istniejemy i czwarty do którego ewoluujemy. Tylko w materii spotykają się światło i ciemność. Właśnie tylko tu, ciemne energie tworzą pokusę i zagrażają rozwojowi duszy. Tylko na poziomach fizyczności siły demoniczne mogą opóźniać rozwój duchowy człowieka. Kusząc, sprowadzając na złą drogę a także karmiąc się naszymi niskimi emocjami i burząc nasz spokój.
I tak, jak wyspy na oceanie, które na powierzchni mogą „sądzić”, że są oddzielnymi tworami, tak nasze dusze zanurzone w ciałach materialnych nabierają indywidualizmu i wrażenia swej odrębności oraz niepowtarzalności. Oczywiście, na pewnym początkowym etapie, nie jest im potrzebna świadomość o wspólnocie duchowej i łączności z Bogiem, która mimo tej niewiedzy jednak istnieje, tak jak wspólne podłoże wysp na dnie oceanu.
Mam świadomość, że nie są to spostrzeżenia popularne ani rozstrzygające, a jedynie tworzą stanowiska przybliżające zrozumienie tego problemu. Należy je najwyżej traktować jako hipotezę, bądź punkt widzenia. Myślę, że pogląd na celowość istnienia „zła” może się nam zmieniać wraz z upływem naszego życia i zdobywania wiedzy, także tej pochodzącej z poprzednich wcieleń, którą nazywamy wrodzoną mądrością. Jest to oczywiste wtedy, gdy zrozumiemy, że przed nami jest „wieczność’ a nie krótkie nasze materialne życie, które może być piękne lub brzydkie!
Ogarniając wszystko z wyższego poziomu, pojęcie „zła” może mieć zupełnie inny wymiar…

„Każda dusza zna swój przyszły los, jednak w momencie narodzin traci tę wiedzę… główne elementy naszej ziemskiej egzystencji są określane z góry, a jednak schemat ten możecie wypełnić pięknem lub brzydotą, wedle woli”. Pierre Bonnier
Przekaz medialny z książki Francoise Brune „Powiedzcie im, że śmierć nie istnieje”.

„Dobro i zło istnieją wyłącznie w umyśle obserwatora. Są wynikiem jego ignorancji i braku zrozumienia oraz widzenia rzeczy w niewłaściwym świetle.”
Robert A. Monroe

Artykuł napisał Wojmus
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Komentarze
dungeons and dragons
 
Tamar dnia 22 październik 2010 00:02
Dobro i zło, to dwa wahadła obrazu ruchomego czasu, gdy go nie używasz, powoli zamiera w tu i teraz, gdy czas drgniesz wychodząc z medytacji, zaczynasz iść jak linoskoczek po linie, w równowadze, wtedy nie zdarza się nic złego i dobrego, lecz gdy ktoś ci zakłóci spokój, zaczynasz oceniać dawną przeszłością i wahadło zaczyna działać w zakresie czasu i zaczyna się nowa iluzja życia, podobnie gdy zaczynasz marzyć o przyszłości, bo nie da się marzyć nie myśląc o przeszłości i zabawa zaczyna się na nowo....
Ciekawe co by się stało gdybyśmy przestali reagować na cokolwiek?
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Dodaj komentarz
dungeons and dragons
 
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Oceny
dungeons and dragons
 
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Logowanie
dungeons and dragons
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ostatnie Artykuły
dungeons and dragons
 
Table of contents GR I
Introduction to GR 1...
Światy równoległe
Czy „zło”...
Znamię Bestii
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Shoutbox
dungeons and dragons
 
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

AndrzejBJ
26-06-2017
Posiadam wszystkie 3 części Galaktycznej Rodziny. Czy są jeszcze inne wydania w zakresie tej tematyki?

Hormann
05-04-2013
http://bramy.neteasy.pl smiley

nick
30-10-2011
znajduje się też opis książki "Galaktyczna rodzina czyli bardzo starożytna historia ludzkości". Gratulacje i życzę dalszych sukcesów smiley

nick
30-10-2011
hej! Chciałam poinformować że obie Twoje książki znajdują się w pierwszej 10-tce najlepiej sprzedających się książek w księgarni-galerii "Nieznany świat" smiley Na okładce (na ostatniej stronie)

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

Copyright © wojmus
E Z O T E R Y K A

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie